Wiadomość

Adwokat Marta Olejnik Hejne

Z zasady orzekając rozwód, sąd wskazuje także, czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia. Na zgodne żądanie małżonków zaniecha tego jednak. Może to być m.in. skutkiem zawartej między nimi ugody.

W takiej sytuacji przyjmuje się, że związek rozpadł się bez winy którejkolwiek ze stron. Czy warto jednak lekkomyślnie rezygnować z orzeczenia o winie, jeżeli małżeństwo rozpadło się wyłącznie wskutek zachowania jednego małżonka? Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć przecząco. Rozstrzygnięcie przez sąd w sentencji wyroku o winie rodzi doniosłe skutki w zakresie obowiązku alimentacyjnego między byłym już mężem i żoną. Jeżeli bowiem nie orzeknięto w tym zakresie, a eksmałżonek znajduje się w niedostatku (nawet jeśli to jego zachowanie doprowadziło de facto do rozwodu), może on żądać od drugiej strony dostarczania środków utrzymania.

Nie będzie to możliwe, jeżeli taka osoba zostanie uznana przez sąd za jedyną odpowiedzialną rozkładu pożycia. Co więcej, w takiej sytuacji łatwiejszą drogę do uzyskania alimentów ma druga strona, która winy nie ponosi. Nie musi wówczas wykazywać niedostatku, wystarczy tylko, że wskutek rozwodu jej sytuacja materialna istotnie się pogorszyła.

 adw. Marta Olejnik-Hejne

Kancelaria Adwokacka adwokat Marta Olejnik-Hejne, Wrocław

www.umocowana.pl